FlashFeed

„Tajny agent" z nagrodą Filmweb Poleca – hit z Cannes w polskich kinach
🎬 Rozrywka · Filmweb ·

„Tajny agent" z nagrodą Filmweb Poleca – hit z Cannes w polskich kinach

W piątek do polskich kin wchodzi „Tajny agent" brazylijskiego reżysera Klebera Mendonçy Filho. Film zdobył dwie nagrody w Cannes i cztery nominacje do Oscarów. W głównej roli wystąpił Wagner Moura. Redakcja Filmwebu przyznała produkcji znak jakości Filmweb Poleca.

W najbliższy piątek do polskich kin wchodzi "Tajny agent". Zdobywca dwóch nagród na festiwalu w Cannes i czterech nominacji do Oscarów to najnowszy film brazylijskiego mistrza kina Klebera Mendonçy Filho z rewelacyjną rolą Wagnera Moury. W redakcji Filmwebu film spodobał się na tyle, że postanowiliśmy przyznać mu znak jakości Filmweb Poleca. Przeczytaj recenzję filmu "Tajny agent" Filho należy do tego grona twórców, którzy z dumą praktykują lokalny patriotyzm. Reżyser ponownie osadził akcję swojego projektu w rodzimym Recife, gdzie realizował "Sąsiedzkie dźwięki" i "Aquariusa". Niby sięga po soczewkę kina gatunkowego – politycznego thrillera o szpiegowskiej proweniencji – ale w centrum i tak stoją ludzie, opowieść o rodzinie, pamięci, lokalności, wspólnotowości. Zanim Filho przejdzie do rzeczy wielkich (intryg, korupcji, moralnej zgnilizny), na moment zabierze nas do kolejnej swojej opowieści o tych pięknie umocowanych zażyłościach, które mają szansę zaistnieć dzięki uważności jednej osoby na drugą. W jego filmach zawsze można liczyć na krótką wycieczkę po wspomnieniach, nostalgię zaklętą w przedmiotach, które niosą w sobie pamięć o dawnych miłościach czy wyklęciu przez własny kraj. Nawet jeśli przez moment dostaniemy obietnicę eskalacji, to Filho stawia na łagodną sensacyjność, wyciszając konflikty i dramaturgię do minimum; twórca wykorzystuje co może do podbicia stawki, ale gatunkowa ekspresja aż tak go nie interesuje. Rezygnuje ze spektakularnych wybuchów na rzecz konfrontacji charakterów; o przebiegu wielu finałów dowiadujemy się z archiwalnych nagłówków gazet, z chłodnym dystansem możemy jedynie zinternalizować kolektywną tragedię, poczuć ją w sobie.  Kiedy Marcelo dociera do Recife, trafia pod opiekę Dony Sebastiano – sędziwej już kobiety, która swoje w życiu przeżyła. W jej kamienicy odnajdzie na chwilę azyl, wsłucha się w rytm kolektywnej pamięci, a nawet tu poromansuje. To właśnie dzięki stworzeniu fundamentów historii w postaci złożonego drugiego, a nawet i trzeciego planu, Filho sprawia, że zwyczajnie zżywamy się z Marcelo i jego historią – czujemy jego tragiczny los, cierpienie wyryte na twarzy, samotność odbijającą się w oczach i trud ojcostwa, któremu z oczywistych względów nie do końca jest w stanie sprostać. To przykład naprawdę fajnego męskiego bohatera – reprezentującego dojrzalszy model męskości niż ten obecny w większości współczesnych filmów. Jasne, że wisi nad nim wiele skaz, ale ani przez moment Marcelo nie udaje, że przeszłość nie istnieje – na własnych barkach nosi brzemię swoich wykroczeń, przez co jeszcze bardziej kibicujemy jego sprawie, bo to taki spoko gość.  Całą recenzję przeczytacie TUTAJ O filmie "Tajny agent" Lata 70., Brazylia w żelaznym uścisku wojskowej dyktatury. Wybitny naukowiec Marcelo (Wagner Moura) powraca do rodzinnego Recife, żeby zabrać swojego syna w bezpieczne miejsce. Zanurzone w słońcu miasto jest na granicy szaleństwa - w karnawale giną ludzie, gdzieś na plaży znaleziono rekina z ludzką nogą w brzuchu, do miasta przybywa dwóch zabójców… Marcelo kilka lat wcześniej podpadł niebezpiecznemu mafiosowi, teraz musi się ukrywać. Jego życie wisi na włosku.