Ten przedmiot podróżny jest pełen bakterii – eksperci biją na alarm
Badanie laboratoryjne zlecone przez JRPass wykazało, że jeden z podstawowych przedmiotów podróżnych jest bardziej zanieczyszczony bakteriami niż buty, walizki czy telefony. Wykryto liczne bakterie, które łatwo przenoszą się między powierzchniami i użytkownikami. Eksperci ostrzegają, że w dobie rosnącej mobilności to poważne zagrożenie higieniczne.
To, co uznajemy za najbardziej narażone na zabrudzenia w trakcie podróży, nie zawsze pokrywa się z rzeczywistością. Wyniki kontrolowanego badania laboratoryjnego przeprowadzonego na zlecenie JRPass pokazują, że jeden z podstawowych przedmiotów podróżnych może być znacznie bardziej zanieczyszczony niż buty, walizki czy nawet telefony komórkowe.Analiza wykazała obecność licznych bakterii, w tym takich, które łatwo przenoszą się między powierzchniami i użytkownikami. W kontekście rosnącej mobilności i częstych podróży oznacza to, że codzienne nawyki higieniczne mogą mieć większe znaczenie, niż dotąd sądzono. Co zatem okazuje się najbardziej „zanieczyszczonym” elementem podróżnego ekwipunku?Najbardziej zanieczyszczony przedmiot w podróży – wyniki badańBadanie laboratoryjne przeprowadzone na próbkach pobranych z najczęściej używanych przedmiotów podróżnych pokazuje wyraźnie, że to nie walizki czy obuwie są największym źródłem bakterii. Naukowcy analizowali materiał pod kątem liczby jednostek tworzących kolonie (CFU), które pozwalają określić poziom skażenia mikrobiologicznego. Wyniki okazały się zaskakujące – zdecydowanym „liderem” okazał się paszport, na którym wykryto aż 436 CFU, czyli wielokrotnie więcej niż na innych badanych powierzchniach.Dla porównania bagaż rejestrowany osiągnął wynik 97 CFU, buty – 65, bagaż podręczny – 56, telefony komórkowe – 45, a odzież wierzchnia zaledwie 15. Skala różnicy pokazuje, jak intensywnie eksploatowany jest dokument, który regularnie przechodzi przez ręce wielu osób – od właściciela, przez pracowników lotnisk i kontroli granicznej, aż po obsługę hoteli.Jak wyjaśnia Primrose Freestone, adiunkt mikrobiologii klinicznej na Uniwersytecie w Leicester: „Im częściej paszport trafia w ręce różnych osób, tym więcej bakterii, grzybów, a nawet wirusów gromadzi się na jego powierzchni”. Każdy kontakt z przedmiotami w zatłoczonych miejscach – takich jak lotniska czy środki transportu – zwiększa ryzyko przenoszenia drobnoustrojów, które następnie osadzają się na kolejnych powierzchniach.Eksperci podkreślają jednak, że problem nie ogranicza się wyłącznie do dokumentów. Do szczególnie narażonych miejsc należą również kieszenie w oparciach foteli w samolotach oraz pasy bezpieczeństwa, które rzadko są dezynfekowane, a jednocześnie mają kontakt z wieloma użytkownikami. Wyniki badania stanowią zatem wyraźny sygnał, że w podróży kluczowe znaczenie ma nie tylko ostrożność, ale także regularna higiena.Jak zadbać o higienę w podróży? Eksperci wskazują proste zasadySpecjaliści podkreślają, że kluczowe znaczenie mają proste nawyki higieniczne, które można wdrożyć bez większego wysiłku. Primrose Freestone zaznacza: „Dokładne mycie rąk mydłem i wodą lub stosowanie żelu na bazie alkoholu to jeden z najprostszych i najskuteczniejszych sposobów ograniczenia potencjalnego narażenia”. Regularna dezynfekcja dłoni, szczególnie po kontakcie z dokumentami czy przedmiotami używanymi w podróży, znacząco zmniejsza ryzyko przenoszenia drobnoustrojów.Eksperci zalecają również, aby przed i po podróży przecierać najczęściej używane przedmioty – w tym paszport, telefon czy rączki walizek. To niewielki wysiłek, który może znacząco ograniczyć kontakt z bakteriami gromadzącymi się na powierzchniach. Co więcej, warto także zwrócić uwagę na odzież. Jak podkreśla Freestone, ubrania naturalnie zbierają mikroorganizmy z otoczenia, dlatego po powrocie do domu dobrze jest je jak najszybciej zmienić i wyprać, aby uniknąć przenoszenia drobnoustrojów na powierzchnie domowe.Choć obecność bakterii jest nieodłącznym elementem codziennego funkcjonowania, większa świadomość tego, jak łatwo przenoszą się podczas podróży, pozwala skuteczniej ograniczyć niepotrzebne narażenie. W praktyce oznacza to konieczność przestrzegania prostych zasad higieny, co dobrze podsumowuje komunikat JRPass: „Morał z tej historii? Myj ręce. Wytrzyj paszport. I może przestań jeść frytki zaraz po zameldowaniu”.Źródło: Fox NewsNasza ekspertka Sabina Zięba Podróżniczka i dziennikarka, wcześniej związana z takimi redakcjami, jak m.in. „Wprost”, „Dzień Dobry TVN” i „Viva”. W „National Geographic” pisze przede wszystkim o ciekawych kierunkach i turystyce. Miłośniczka dobrej lektury i wypraw na koniec świata. Uważa, że Mark Twain miał słuszność, mówiąc: „Za 20 lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj, śnij, odkrywaj”.