Perseverance Finds Corundum on Mars — Rubies and Sapphires Possible
NASA's Perseverance rover has discovered microscopic corundum crystals on Mars — the mineral that forms rubies and sapphires depending on its impurities. The finding was announced at the 57th Lunar and Planetary Science Conference in Texas. Scientists say it reshapes understanding of Martian geology and proves the planet once experienced intense physicochemical processes.
Czy Czerwona Planeta kryje skarby godne ziemskich salonów jubilerskich? Najnowsze dane z łazika Perseverance sugerują, że tak. Międzynarodowy zespół naukowców ogłosił odkrycie mikroskopijnych kryształów korundu – minerału, który, w zależności od domieszek, tworzy rubiny lub szafiry. To znalezisko nie tylko zmienia naszą wiedzę o geologii Marsa, ale też udowadnia, że był niegdyś areną gwałtownych procesów fizykochemicznych.Odkrycie ogłoszono na 57 konferencji Lunar and Planetary Science w Teksasie. Artykuł naukowy na ten temat jest w trakcie recenzji i ukaże się w czasopiśmie „Geophysical Research Letters".Laserowa alchemia w kraterze JezeroKluczem do tego odkrycia był instrument SuperCam – zaawansowane laboratorium analityczne zamontowane na maszcie łazika. Podczas eksploracji krawędzi krateru Jezero, robot natrafił na nietypowe, jasne odłamki skalne, zwane przez geologów float rocks. Te luźne kamienie wyraźnie nie pasowały do otaczającego je podłoża, co natychmiast wzbudziło czujność badaczy z NASA i ESA.Aby poznać ich skład, naukowcy użyli zielonego lasera, który, uderzając w powierzchnię skały, wzbudzał jej cząsteczki do emisji światła. Wynik analizy spektroskopowej był jednoznaczny: korund z domieszką chromu. Na Ziemi taka kombinacja oznacza tylko jedno: rubin.Mimo że same kryształy są zbyt małe, by Perseverance mógł je sfotografować (mają zaledwie 0,2 mm średnicy), dane są niepodważalne. Specjaliści, tacy jak Valerie Payré z University of Iowa, określają znalezisko jako „korund o charakterystyce rubinu”. Wynika to z faktu, że bez fizycznej próbki w ziemskim laboratorium trudno ostatecznie rozstrzygnąć, czy mamy do czynienia z intensywnym czerwonym rubinem, czy może jego błękitnym krewnym – szafirem.Kosmiczne uderzenia zamiast ruchów tektonicznychNajbardziej intrygującym aspektem odkrycia jest mechanizm powstania tych cennych minerałów. Na naszej planecie rubiny i szafiry są produktem procesów zachodzących głęboko pod ziemią, w wyniku ruchów płyt tektonicznych. Wymagają ogromnego ciśnienia i temperatury panującej wewnątrz skorupy ziemskiej przez miliony lat.Mars jednak, według obecnej wiedzy, jest planetą tektonicznie martwą. Skąd więc wzięły się tam te kryształy? Naukowcy wysunęli fascynującą hipotezę: marsjańskie klejnoty narodziły się z „furii uderzeń”.Gigantyczne kolizje z planetoidami, które regularnie nękały wczesnego Marsa, mogły dostarczyć energii niezbędnej, by w ułamku sekundy przekształcić zwykłe skały w szlachetne minerały. Wysoka temperatura wygenerowana podczas zderzenia sprzyjała krystalizacji korundu.Mars skarbcem rzadkich minerałów?Choć wizja marsjańskich kopalni rubinów pozostaje w sferze science fiction ze względu na rozmiar kryształów, odkrycie to ma fundamentalne znaczenie dla nauki. Potwierdza ono, że Mars jest znacznie bardziej zróżnicowany pod względem mineralogicznym, niż przypuszczaliśmy. Wcześniejsze dowody na obecność kwarcu i opali, w połączeniu z obecnym odkryciem korundu sugerują, że historia skał Marsa jest niezwykle złożona.Obecnie znalezione rubiny są trochę „wyrwane z kontekstu” – łazik znalazł je w luźnym materiale naniesionym przez dawne procesy hydrologiczne. Kolejnym ekscytującym krokiem byłoby odnalezienie macierzystych formacji skalnych, w których te kryształy powstały. To pozwoliłoby lepiej odtworzyć warunki panujące na wczesnym Marsie i odpowiedzieć na pytanie, jak bardzo przypominał on młodą Ziemię, zanim zamienił się w mroźną, czerwoną pustynię.Źródło: Live ScienceNasza autorka Magdalena Rudzka Redaktorka i wydawczyni National-Geographic.pl. Wcześniej związana m.in. z National Geographic Traveler i magazynem pokładowym PLL LOT Kaleidoscope. Z wykształcenia humanistka (MISH i SNS PAN), ale to przyroda stanowi jej największą pasję. Szczególnie bliskie są jej ekosystemy słodkowodne, a prawdziwym „konikiem” są ryby. W National-Geographic.pl pisze o swoich przyrodniczych pasjach, nauce i medycynie. Prywatnie ceni sobie podróże po nieoczywistych kierunkach, ze szczególnym sentymentem do Europy Środkowej i Wschodniej.