Estonia ferry disaster - biggest Baltic maritime tragedy
The article discusses the Estonia ferry disaster, the largest post-war maritime tragedy in the Baltic. The Estonia ferry, built in 1979 at German Meyer Werft shipyard, was a ro-pax passenger-car vessel. The text contains information about the voyage route, weather conditions on the night of the tragedy, causes of sinking, death toll, and the wreck's location.
Spis treści:Trasa rejsu i warunki pogodowe w noc katastrofyJak doszło do zatonięcia promu Estonia?Kontrowersje wokół przyczyn zatonięciaIle osób zginęło w katastrofie promu Estonia?W którym miejscu zatonął prom Estonia i gdzie leży jego wrak?Prom Estonia nie był jednostką nową ani eksperymentalną. Zbudowano go w 1979 roku w renomowanej niemieckiej stoczni Meyer Werft w Papenburgu jako prom pasażersko-samochodowy typu ro-pax. Początkowo pływał pod nazwą Viking Sally na popularnych trasach między Szwecją a Finlandią i przez pewien czas uchodził za największy prom tego typu operujący na Morzu Bałtyckim.W kolejnych latach statek kilkukrotnie zmieniał właścicieli i nazwy. Funkcjonował m.in. jako Silja Star oraz Wasa King, obsługując różne połączenia regionalne między Skandynawią a Finlandią. Każda zmiana armatora wiązała się z nowym modelem eksploatacji, inną trasą oraz innymi realiami operacyjnymi.Ostatecznie jednostka trafiła do estońsko-szwedzkiego konsorcjum Estline i pod nazwą Estonia zaczęła regularnie kursować na trasie Tallinn-Sztokholm. Było to połączenie o dużym znaczeniu symbolicznym i gospodarczym dla młodego państwa estońskiego, które po odzyskaniu niepodległości intensywnie odbudowywało kontakty ze Skandynawią.Trasa rejsu i warunki pogodowe w noc katastrofyProm Estonia obsługiwał stały, dobrze znany rozkład. Wypływał z Tallinna wieczorem i docierał do Sztokholmu następnego ranka, a następnie tego samego dnia o godzinie 17:30 wyruszał w powrotny rejs do Estonii. Harmonogram był zaplanowany z pewnym marginesem czasowym, co w teorii miało ograniczać presję na punktualność.W nocy z 27 na 28 września 1994 roku jednostka znajdowała się na standardowej trasie przez północny Bałtyk. Warunki pogodowe były trudne, choć nie wyjątkowe jak na tę porę roku. Wiatr osiągał siłę 7–8 stopni w skali Beauforta, a fale miały wysokość 4–6 metrów (rekordowa fala odnotowana tego dnia na północnym Bałtyku mierzyła 7,7 metra). Inne promy w tym rejonie kontynuowały rejsy zgodnie z rozkładem.Istotnym czynnikiem była prędkość promu. Choć dokładna prędkość Estonii w chwili katastrofy nie jest znana, radarowe pomiary innych statków, m.in. MS „Mariella” i „Silja Europa” wskazują, że poruszał się on najpewniej z prędkością około 14–15 węzłów, czyli zbliżoną do normalnej średniej prędkości tego promu wynoszącej 16–17 węzłów. Brak istotnego spowolnienia w trudnych warunkach pogodowych później stał się ważnym punktem odniesienia w analizach przyczyn tragedii.Jak doszło do zatonięcia promu Estonia?Pierwsze niepokojące sygnały pojawiły się około godziny 1 w nocy. Gdy statek mijał archipelag Turku, słychać było metaliczne odgłosy. Wstępne oględziny furty dziobowej nie wykazały widocznych uszkodzeń. Jednak już około godziny 1:15 doszło do gwałtownego zerwania elementów zabezpieczających wrota w kadłubie statku. Wkrótce potem prom nabrał silnego przechyłu na prawą burtę. Woda zaczęła dostawać się na pokład samochodowy, co w przypadku jednostek ro-pax ma krytyczne znaczenie dla stateczności.Alarm na pokładzie został ogłoszony o godzinie 1:20. Warunki panujące wewnątrz statku szybko uniemożliwiły sprawną ewakuację. Przechył na prawą burtę osiągnął 30–40 stopni, przejścia i drzwi zostały zablokowane, a wkrótce po tym przestało działać zasilanie. Wezwanie Mayday zostało nadane o godzinie 1:21:59, lecz miało niepełną formę i szybko urwało się wraz z utratą łączności. Około godziny 1:50 prom Estonia zniknął z radarów i zatonął, zanim na miejsce dotarły pierwsze jednostki ratunkowe.Kontrowersje wokół przyczyn zatonięciaOficjalny raport międzynarodowej komisji śledczej wskazał na wady konstrukcyjne furty dziobowej jako bezpośrednią przyczynę tragedii. Według ustaleń komisji oderwanie furty doprowadziło do otwarcia rampy i gwałtownego zalania pokładu samochodowego, co zapoczątkowało nieodwracalny proces utraty stateczności.Wnioski te od początku budziły jednak wątpliwości części ekspertów i rodzin ofiar. Pojawiły się hipotezy mówiące o uszkodzeniach kadłuba poniżej linii wodnej wskutek eksplozji. Kontrowersje nasiliły się po ujawnieniu informacji o wcześniejszym wykorzystywaniu promu do kontrabandy sprzętu wojskowego. Dodatkowe emocje wzbudziły nielegalne nurkowania do wraku oraz niezależne badania materiałowe, których wyniki były sprzeczne. W kolejnych latach pojawiały się nowe raporty i dokumenty, sugerujące, że nie wszystkie dane zostały ujawnione opinii publicznej. Jednocześnie nowsze analizy geologiczne i techniczne wskazują, że część uszkodzeń wraku Estonii mogła powstać już po zatonięciu, w wyniku kontaktu kadłuba z dnem morskim i skałami.Ile osób zginęło w katastrofie promu Estonia?Na pokładzie promu znajdowało się łącznie 989 osób. Katastrofę przeżyło jedynie 138 osób, a 852 poniosło śmierć. Dodatkowo jedna z ocalonych osób zmarła później w szpitalu wskutek poniesionych podczas katastrofy obrażeń.Większość zmarłych stanowili obywatele Szwecji i Estonii, choć na liście ofiar znalazły się osoby wielu narodowości. Dominującą przyczyną śmierci było utonięcie oraz hipotermia – temperatura wody w Bałtyku wynosiła wówczas około 10 stopni Celsjusza.Charakterystyczne jest to, że wśród ocalałych przeważali młodzi mężczyźni w dobrej kondycji fizycznej. Zdecydowana większość pasażerów znajdowała się w chwili tragedii wewnątrz statku, co w połączeniu z nagłym przechyłem praktycznie odebrało im szansę na ucieczkę.W którym miejscu zatonął prom Estonia i gdzie leży jego wrak?Prom Estonia zatonął na północnym Bałtyku, około 22 mile morskie od fińskiej wyspy Utö. Wrak spoczywa na głębokości od około 74–88 metrów, na nierównym, skalistym dnie morskim. Jego dokładna lokalizacja została ustalona już kilka dni po katastrofie.Ze względu na ogrom tragedii oraz obecność ciał ofiar, wrak objęto szczególną ochroną prawną. Państwa nadbałtyckie (poza Niemcami) postanowiły nie dopuścić do naruszenia spoczynku ofiar i wydały całkowity zakaz nurkowania i ingerencji, co monitoruje fińska straż wybrzeża.Decyzja o niewydobywaniu wraku Estonii była i pozostaje przedmiotem sporów. Dla jednych stanowi wyraz szacunku wobec ofiar, dla innych – symbol niewyjaśnionych do końca okoliczności jednej z największych katastrof morskich końca XX wieku.Źródło: National Geographic PolskaNasza autorka Marzena Wardyn-Kobus Autorka tekstów z pogranicza przyrody, kultury i podróży. W serwisie tworzy artykuły popularnonaukowe o otaczającym nas świecie, łącząc rzetelną wiedzę z przystępnym językiem i dbałością o szczegóły. Pisze, by zachęcać innych do uważnego kontaktu z przyrodą – nawet tą najbliższą, tuż za domem. Kaszubka mieszkająca na Kujawach, zakochana w górskich szlakach i leśnych bezdrożach. Jej przydomowy ogródek to strefa zrównoważonego eksperymentowania – dąży do tego, by uprawiać rośliny ekologicznie, z szacunkiem dla natury. Wolne chwile spędza z książką, wędrując po lesie lub tworząc makramy.