FlashFeed

🔬 Nauka · National Geographic PL ·

Potwierdzona tożsamość Ottona I Wielkiego. Pomogła analiza DNA

Naukowcy z wykorzystaniem badań genetycznych i analiz antropologicznych potwierdzili w marcu 2026 roku, że szczątki odnalezione w sarkofagu w katedrze w Magdeburgu (Niemcy) należą do Ottona I Wielkiego (912–973), twórcy Świętego Cesarstwa Rzymskiego. Do otwarcia grobowca doszło w 2025 roku w celu...

Otton I Wielki, żyjący w latach 912–973, był postacią monumentalną. Stworzył potęgę Świętego Cesarstwa Rzymskiego i ufundował arcybiskupstwo w Magdeburgu. To właśnie w tej katedrze, u boku swojej pierwszej żony Edyty, cesarz znalazł miejsce wiecznego spoczynku.Choć jego grobowiec był otwierany w XIX wieku, dopiero współczesne badania kontrolne z 2024 roku ujawniły krytyczny stan zabytku. Oprócz pilnej renowacji przy okazji wykonano szczegółowe analizy szczątków.Kiedy w 2025 roku naukowcy otworzyli kamienny sarkofag Ottona I Wielkiego, stanęli przed kluczowym pytaniem: czy odnalezione wewnątrz kości rzeczywiście należą do potężnego władcy. Dzięki badaniom genetycznym i analizom antropologicznym, w marcu 2026 roku poznaliśmy odpowiedź.Dziedzictwo zagrożone przez czasNaukowcy zaobserwowali niepokojące uszkodzenia: korodujące żelazne elementy, wilgoć oraz zasolenie niszczące strukturę sarkofagu. Aby ratować ten bezcenny obiekt, w styczniu 2025 roku wokół grobowca wzniesiono specjalną drewnianą konstrukcję, pozwalającą na przeprowadzenie prac w kontrolowanych warunkach. Decyzja o podniesieniu ważącej 300 kilogramów marmurowej płyty była nieunikniona, by móc zbadać i zakonserwować jego zawartość.Skarby ukryte w sośniniePod płytą z marmuru pochodzącego z dzisiejszej wyspy Marmara (Turcja) odkryto skromną, drewnianą trumnę, która – jak wykazały badania dendrochronologiczne – została wykonana z sosny ściętej zimą 1208 roku. Prawdopodobnie wiązało się to z przeniesieniem szczątków cesarza po wielkim pożarze katedry w 1207 roku.Wewnątrz oczom badaczy ukazały się nie tylko kości, ale też artefakty: fragmenty bizantyjskiego jedwabiu, tkanina przetykana srebrnymi nićmi oraz przedmioty świadczące o dawnych ingerencjach w pochówek, takie jak XIII-wieczna moneta, skorupki jaj czy pestki owoców. Dokumentacja trumny odbywała się przy użyciu najnowocześniejszych technik, w tym skanowania 3D i fotografii wysokiej rozdzielczości. Podczas gdy sarkofag poddawano renowacji, szczątki trafiły w ręce interdyscyplinarnego zespołu ekspertów, w skład którego weszli m.in. biolodzy, radiolodzy i medycy sądowi. Ich zadaniem było ustalenie, kim był człowiek spoczywający w cesarskiej tumbie.Biologiczny portret władcyAnaliza antropologiczna naukowców z Landowego Urzędu ds. Zarządzania Dziedzictwem i Archeologii Saksonii-Anhalt dostarczyła pierwszych mocnych dowodów, że mamy do czynienia z Ottonem I. Szczątki należały do mężczyzny, który w chwili śmierci miał od 55 do 65 lat, co idealnie współgra z przekazami historycznymi o zgonie cesarza w wieku 60 lat. Zmarły mierzył około 180 centymetrów wzrostu, co czyniło go osobą wyjątkowo postawną na tle współczesnych mu ludzi. Charakterystyczne zmiany kostne w okolicach miednicy i ud potwierdziły, że spędził on dużą część życia w siodle.Badania izotopowe w Mannheim rzuciły światło na „cesarskie menu”. Dieta władcy była bogata w białko zwierzęce i ryby słodkowodne, a co istotne, nie zawierała prosa – zboża kojarzonego wówczas z niższymi warstwami społecznymi. Antropolodzy fizyczni dostrzegli też ślady dawnych urazów: zagojone rany na czaszce, parodontozę oraz nietypowe zmiany naczyniowe u podstawy czaszki, które mogą sugerować przyczynę śmierci zgodną z kronikarskimi opisami. Był to zapewne udar. Z kolei badania radiowęglowe szczątków potwierdzają okres, w którym żył Otton I.Wielka szkoda, że w przypadku pierwszych piastowskich władców Polski nie możemy pochwalić się tak dobrze zachowanymi miejscami ich pochówków.Genetyczny stempel autentycznościOstateczny, „twardy” dowód przyniosły jednak dopiero badania DNA przeprowadzone przez Instytut Maxa Plancka w Lipsku. Kluczem do sukcesu było porównanie materiału genetycznego z kośćmi Henryka II, ostatniego z rodu Ludolfingów, spoczywającego w Bambergu. Dzięki zgodzie władz kościelnych pobrano próbki z relikwiarza św. Henryka, co pozwoliło na zestawienie obu profili genetycznych.Wyniki nie pozostawiły złudzeń: obaj zmarli są ze sobą spokrewnieni w trzecim stopniu w linii męskiej. Fakt ten idealnie pasuje do genealogii, według której Henryk II był prawnukiem brata Ottona Wielkiego, Henryka Bawarskiego.– Z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością mamy przed sobą szczątki Ottona Wielkiego” – ogłosił prof. Harald Meller dyrektor Landowego Urzędu ds. Zarządzania Dziedzictwem i Archeologii Saksonii-Anhalt.1 września 2026 roku cesarz spocznie ponownie w katedrze, tym razem w nowej trumnie.Źródło: Landesamt für Denkmalpflege und Archäologie (LDA) Sachsen-AnhaltNasz autor Szymon Zdziebłowski Dziennikarz naukowy i podróżniczy, z wykształcenia archeolog śródziemnomorski. Przez wiele lat był związany z Serwisem Nauka w Polsce PAP. Opublikował m.in. dwa przewodniki turystyczne po Egipcie, a ostatnio – popularnonaukową książkę „Wielka Piramida. Tajemnice cudu starożytności” o największej egipskiej piramidzie. Miłośnik niewielkich, lokalnych muzeów. Uwielbia długie trasy rowerowe, szczególnie te prowadzące wzdłuż rzek. Lubi poznawać nieznane zakamarki Niemiec, zarówno na dwóch kółkach, jak i w czasie górskiego trekkingu.