"Tu zdarzy się coś strasznego" na Netflixie. Recenzja
Netflix wprowadza nowy serial wyprodukowany przez braci Dufferów - twórców "Stranger Things" - pt. "Tu zdarzy się coś strasznego". Serial łączy elementy nadnaturalne z pytaniami o miłość i relacje. W głównych rolach grają Camila Morrone i Adam DiMarco, a za kamerą stała polska reżyserka Weronika Tofilska, znana z pracy nad "Reniferkiem".
Wśród polecanych na platformie Netflix znaleźć można nowy serial wyprodukowany przez braci Dufferów – "Tu zdarzy się coś strasznego". Twórcy "Stranger Things" znów straszą nas nadprzyrodzonymi mocami i zadają pytania o sedno miłości oraz klucz do udanej relacji. Za kamerą stanęła m.in. znana z pracy nad "Reniferkiem" polska reżyserka Weronika Tofilska, a w głównych rolach wystąpili: Camila Morrone ("Nocny recepcjonista") i Adam DiMarco (3. sezon "Białego Lotosu"). My już widzieliśmy wszystkie 8 odcinków, a swoimi wrażeniami dzieli się dla nas Łukasz Budnik. Sprawdźcie, czy serial "Tu zdarzy się coś strasznego" to dobra propozycja na weekend. Całą recenzję znajdziecie TUTAJ, a poniżej można przeczytać jej fragmenty. Recenzja serialu "Tu zdarzy się coś strasznego" | Netflix autor: Łukasz Budnik Jak przeczytacie w recenzji, serial zaczyna się tak: Rachel (Camila Morrone) i Nicky (Adam DiMarco) są tydzień przed ślubem. Zakochana para udaje się do rodziny pana młodego, która przebywa w ogromnym domu położonym blisko lasu. Radosny czas oczekiwania na ślub wcale nie jest jednak sielanką – Rachel dręczą złe przeczucia, przytrafiają jej się wyjątkowo niepokojące sytuacje, a rodzina Nicky'ego od początku wzbudza w niej podejrzenia. Co wydarzy się, nim nadejdzie termin ślubu? Chwilę potem Łukasz Budnik uprzedza: Tak z grubsza zarysowuje się fabuła "Tu zdarzy się coś strasznego" – nowego serialu Netfliksa, za który odpowiedzialna jest Haley Z. Boston i bracia Dufferowie (twórcy "Stranger Things") jako producenci. . Z grubsza, bo o szczegółach lepiej zanadto nie wspominać. Scenariusz jest skonstruowany tak, że im mniej wiecie przed seansem, tym lepiej, dlatego i ja będę unikać zdradzania detali. Jak w swoich rolach wypadają pierwszoplanowe gwiazdy? Aktorka dała się poznać szerokiej publiczności dzięki roli w serialu "Daisy Jones and the Six" (według mnie była zresztą sercem tej produkcji), a ostatnio wystąpiła także w drugim sezonie "Nocnego recepcjonisty". W "Tu zdarzy się coś strasznego" gra pierwsze skrzypce i wychodzi z tego obronną ręką, świetnie odgrywając emocje towarzyszące jej bohaterce i tworząc postać, której chcemy kibicować. Ma przy tym niezłą chemię z DiMarco, zarówno w scenach romantycznych, jak i tych, w których ich bohaterowie konfrontują ze sobą swoje poglądy. I jedna mała uwaga od autora: Serialowi Boston od strony technicznej nie można zarzucić wiele, choć jest on na tyle ciemny, że nie polecam go oglądać w świetle dnia (co ironiczne, produkcja Netfliksa zadebiutowała w tym samym tygodniu, co zwiastuny "Vaiany" i "Harry’ego Pottera", które wywołały dyskusję o braku kolorów we współczesnych filmach i serialach). Więcej dowiecie się z recenzji, którą znajdziecie na karcie serialu "Tu zdarzy się coś strasznego" POD LINKIEM TUTAJ.